Twierdzi się, iż parter i najwyższa kondygnacja to najbardziej atrakcyjne cenowo nieruchomości w bloku. Z jakiego powodu? Dlatego, iż są skrajne, a poza tym ich wykorzystywanie łączy się z aspektami jakie nie obejmują innych kondygnacji. Zajmijmy się jednak najwyższym jedenastym piętrem. Raczej wysoko, choć racjonalnie rzecz biorąc, nie ma różnicy kiedy wyglądamy przez okno z dziewiątego piętra i przyrównamy do widoku z dziesiątego. Windą też jedziemy około trzy sekundy więcej w zestawieniu z sąsiadami z dziewiątego. Dlaczego zatem przedostania kondygnacja jest w cenie a dziesiąte piętro już nie? Sufit graniczy z suszarniami, o ile to wieżowiec, tutaj zawsze może dojść do jakiego wycieku, które będzie trudne do zatrzymania. Kiedy wypatrzymy, iż coś jest nie tak, nie polecimy w nocy na poddasze bo i tak nikt nami nie otworzy pomieszczenia suszarni i nie zaradzi problemom. Nieruchomość na ostatniej kondygnacji o ile nie graniczy z suszarnią czy innymi pomieszczeniami gospodarczymi powyżej, to styka się z dachem. Metalowym dachem pokrytym smołą. W czasie gdy temperatury w okresie lata wzrastają do około trzydziestu stopni, my w swoim gniazdku czujemy się jak w piekarniku. Nieruchomość na dziesiątym piętrze to szczęk z maszynowni windy, która hałaśliwie pracuje pomiędzy ostatnim mieszkalnym piętrem a strychem. Warto przemyśleć, tak jak w sprawie parteru, zaoczczędzone pieniądze na kwocie nabytku takiej nieruchomości nie odbije się nam czkawką, kiedy na przykład wieczorami będziemy słuchać bezdomnych przechadzających się po strychu lub nawet nocujących przy drzwiach naszej windy lub naszego lokalu.


Komentarze: