Ostatnie anomalie pogodowe powinny dać do myślenia przede wszystkim posiadaczom domów jednorodzinnych i firm umiejscowionych w wolnostojących budynkach. Dlaczego? Zarówno domy jednorodzinne i te w zabudowie szeregowej czy bliźniaczej jednakże i siedziby firm i ich magazyny wytwórcze narażone są zwłaszcza na działanie intensywnego wiatru, pod wpływem którego przewracają się drzewa czy odczepiają dachówki. W podobny sposób gradobicie jest niebezpieczne, nade wszystko dla elewacji budynków – znane są przypadki z ubiegłego roku, kiedy to grad rozmiaru piłeczek pingpongowych podziurawił budynki na Pomorzu. Tak samo zagrażające są powodzie, które ostatnio częstokroć dotykają krajanów i to często w tych samych regionach. Obsuwanie się podmytych domostw ze skarp wprost do jeziora, rozpadanie się murów, podmywanie fundamentów – to wszystko nie przeraża dostatecznie właścicieli domów – wciąż mnóstwo osób nie zabezpiecza swojego dobytku. Prawdopodobnie czekają na skromne zazwyczaj wsparcie rządu. Czy jest to postępowanie odpowiedzialne? Czy w porządku w odniesieniu do tych, którzy dbając o swoje nieruchomości ubezpieczają je każdego roku? Przecież na ratunek powodzianom składamy się my wszyscy. Dlaczego zawsze słyszymy od osób trafionych nieszczęściem, że zwyczajnie nie pomyśleli o zabezpieczeniu swych gospodarstw... Nie zawsze opowiadają o braku pieniędzy – wszak rolnicy chociażby, mogą się ubezpieczać w wielu towarzystwach na preferencyjnych warunkach. Składki są rzeczywiście wybitnie przyjazne. Lepsza świadomość jest pośród przedsiębiorców, choć i oni potrafią prowadzić działalność bez zabezpieczonych pomieszczeń oraz samej działalności i jej implikacji. Ci mniejsi często żałują pieniędzy na opłacenie składki. Aczkolwiek bywa, że po jakimś zdarzeniu związanym z przestojem na produkcji czy zniszczeniem hal, nieubezpieczony biznesmen nie podnosi się już i jest skazany na bankructwo. Jak widać konsekwencje braku odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej mogą być wielce poważne.


Komentarze: