Coraz więcej młodych małżeństw, ale też i wiele starszych osób, które lwią część swego życia wytrzymały w bloku z wielkiej płyty, pragnie wyrwać się z wielkomiejskiego bezładu i zamieszkać w domku pośród zieleni, najlepiej pod miastem. Jakie są motywy tak ogromnego popytu na domy jednorodzinne i wielorodzinne w niskiej zabudowie, stawiane zwykle w okolicach większych aglomeracji miejskich? Młodzi ludzie orientują się, że niekoniecznie trzeba zamieszkiwać w centrum miasta, by czynnie uczestniczyć w życiu miasta i by w tym mieście wykonywać pracę. Dziś prawie każdy ma samochód, więc przejazdy to nie jest jakakolwiek trudność. Młode pary widzą również, że cena domku na nierozległej działce, w szczególności w zabudowie szeregowej często może być porównywalna do wartości dość obszernego mieszkania w budynku wielorodzinnym , w śródmieściu.Świeże powietrze, bezpieczeństwo i oddech, który na pewno można złapać pośród kwiatów i drzew własnego ogrodu – to kusi i młodszych, i starszych, wyczerpanych nerwowością życia w mieście, zatorami, uporczywym gwarem. Szczególnie chętnie w podmiejskich dzielnicach osiedlają się małżeństwa z dziećmi, które spostrzegają, że takie miejsce zapewnia lepsze warunki do rozwoju dziecka, że zapewnia lepsze bezpieczeństwo i zdrowie ze względu mniejsze napięcie i wolną od zanieczyszczeń okolicę. W ogródku można hodować własne warzywa bądź zamienić go w rekreacyjną przestrzeń dla całej rodziny. Starsi, których stać już nawet na samodzielne opłacenie zakupu, bez uciekania się do kredytu z banku, doceniają relaks i niespieszny rytm podmiejskiej egzystencji. Poza tym każdy ma świadomość, że już same surowce użyte do postawienia domu – zwłaszcza jeśli to cegła – mają o wiele korzystniejsze dla zdrowia ludzkiego działanie niż wielka płyta czy minerały krzemowe znane pod alarmującą nazwą azbest.


Komentarze: